Innowacje w herbatach RTD (gotowe do wypicia, z ang. ready to drink) przyciągają naszą uwagę. Większość z Was lubi herbatę i nic dziwnego, że typowa ICE TEA nie wpisuje się już w trend zdrowego odżywiania. Chcemy produktów, które odzwierciedlają nasz styl życia i sposób odżywiania, dlatego producenci oferują nam ciekawe rozwiązania.

Na pewno zauważyłeś na półkach sklepowych hasła typu infused, cold brew, parzenie na zimno, herbata z naparu itp. Marketingowy bełkot, czy jednak warto zapoznać się z nowymi pojęciami? Sprawdź!

Pragniemy czystych, naturalnych i prawdziwych składników, a to podsyca producentów do rozwoju innowacyjnych metod produkcyjnych, zgodnych z ideą all natural. W Polsce segment napojów infused i cold/ hot brew dopiero się rozwija, ale w innych krajach oba pojęcia są już dobrze znane. Zatem sprawdźmy co oferuje nasz kochany polski rynek!

Infuzja smaków, czyli napój infused

Infused na nasz język to napar, parzenie. Po polsku już nie brzmi tak sexy jak po angielsku, co nie? U nas napoje typu infused raczej kojarzą się z domowym sposobem na zdrowy napój np. zimna woda, mięta, owoce i mamy napój infused. Jak dla mnie nawet nasz tradycyjny kompot to nic innego jak napój infused, tylko że na gorąco.

Generalnie w świecie napojów jeszcze nie ma jednoznacznej definicji słowa „infused”. Przeglądając ogólnie rynek polski to tego typu pojęcie znajdziemy jedynie na napojach herbacianych. Jednak na rynku globalnym napojem infused może być zwykła woda z dodatkiem soku, ekstraktu bądź aromatu. Nie ma reguły, a wszystko zależy od interpretacji producenta. Jedyną zasadą jest naturalność i prostota, napój taki ma się wpisywać w obecny trend zdrowego odżywiania. Przykład ze zdjęcia wyżej (Pure Leaf), jak najbardziej należy do tej kategorii, ponieważ w składzie znajdziemy aż 95% naparu z liści czarnej herbaty. Dodatkowo napój ten zawiera cukier, aromat miętowy i kwasek cytrynowy. Pomimo zawartości cukru jest nisko kaloryczny. Podsumowując jest to zdrowszy odpowiednik Ice Tea w wersji EKO, który zakupiłam w Żabce za niecałe 5 zł.

Interpretacja przemysłowego infused, a moja definicja

Moim zdaniem napój typu infused to taki, który został pozyskany w sposób możliwie naturalny. Czyli metodą parzenia na zimno, bądź na gorąco: liści herbat, ziół, owoców, warzyw i innych składników, które po takim zaparzeniu są bezpośrednio zamknięte w butelkę. Bez dodatku cukru, konserwantów i innych przemysłowych zabiegów, jedynie pasteryzacja dla bezpieczeństwa mikrobiologicznego. Tak ja rozumiem napój infused. Żadne kombinacje typu woda plus aromat lub woda i dodatek skoncentrowanego soku to nie jest napar! Jeszcze pod tym pojęciem może być blend składników, z których jest wyciąg, ale technika infused to naturalne, samo przejście, czy też infuzja smaków do wody.

Coraz więcej produktów powstaje chlubiąc się mianem infused, dlatego musimy wiedzieć co to dla nas oznacza. Na ten moment w naszym kraju pod tym pojęciem znajdziemy jedynie herbaty, które są zaparzane za pomocą dwóch metod: na zimno (cold brewed) i na ciepło (brewed tea). Widząc na etykiecie hasła cold brewed lub po prostu brewed to nic innego jak napój wpisujący się w koncept infused! Poniżej przykłady takich napojów z rynku zagranicznego.

Cold brew tea – nowy slow trend?

Herbata parzona na zimno (ang. cold brew tea) wymaga dłuższego procesu przygotowania, dlatego moda ta dobrze wpisuje się w “slow trendy”. Parzenie odbywa się w wodzie o temperaturze pokojowej albo zimnej wodzie przez dłuższy okres (nawet 12 i więcej godzin). Następuje infuzja smaków i mamy herbatę parzoną na zimno.

Jednak według znawców tematu, warto spróbować herbaty przygotowanej w taki sposób, gdyż jest delikatniejsza, mniej gorzka i posiada lepsze walory smakowe. Cold brew szczególnie sprawdza się w przypadku zielonych i białych herbat. Długie zaparzanie listków chłodną wodą wpływa na odczucia smakowe. Niska temperatura podkreśla lekkość i świeżość naparu. Wszystkie delikatne, kwiatowe nuty wyjdą na pierwszy plan i nie zostaną zagłuszone przez garbniki. Herbata zaparzona cold brew spowalnia uwalnianie katechin, dzięki czemu napar jest zbalansowany i delikatniejszy w smaku. Dodatkowo zawiera mniejszą ilość teiny, niż herbata parzona na ciepło.

SOTI Natural w puszce

W ostatnim artykule SOTI natural – herbaciane napoje obiecałam ocenić SOTI  w puszce, tak więc zaczynamy! Od ogółu do szczegółu…

Herbaty parzone na zimno SOTI Natural w dedykowanej wersji są dostępne tylko w sieci Lidl. Cena ok 3,5 zł za opakowanie. Do wyboru mamy dwa warianty:

  • Zielona herbata zaparzona z skórką cytryny

Skład: woda, liście zielonej herbaty (70%), suszona cytryna (30%).

  • Herbata matcha zaparzona z laską wanilii w kartonowej puszce

Skład: woda, zielona herbata matcha (98%), suszona laska wanilii (2%).

Oba smaki można spróbować na zimno lub na gorąco. Co jeszcze wyróżnia ten napój? Papierowa puszka, która jeszcze bardziej podkreśla naturalność produktu.

Najważniejsze pytanie – jak smakują?

Zacznę od smaku na bazie zielonej herbaty matcha z wanilią. Wariant spróbowałam na ciepło oraz na zimno. I muszę przyznać, że w każdej opcji smakuje na prawdę dobrze! Bez wątpienia jest to coś innego… Miałam obawy, ponieważ matcha ma bardzo specyficzny smak i nie każdy za nią przepada. Napój jest bardzo delikatny, subtelny oraz nie jest gorzki. Delikatnie czuć waniliowe nuty, które fajnie balansują się ze smakiem zielonej herbaty. Jest wyraźna w smaku bardziej niż liście zielonej herbaty z cytryną. Ten wariant smakowy jest idealny na chwilę relaksu. Wiosna już zawitała, tak więc wygodnie usiądź na świeżym powietrzu i rozkoszuj się zimnym naparem! Na wieczór może być wersja rozgrzewająca 😉

Jeśli chodzi o zieloną herbatę zaparzoną ze skórką cytryny to najlepiej smakuje schłodzona. Według mnie podgrzana psuje całą kompozycję smakową. Na zimno ma bardzo świeży i orzeźwiający smak. Również jest bardzo delikatna i uwierz mi, spróbujesz zielonej herbaty na nowo! Zupełnie inne nuty aromatyczne są wyczuwalne. Myślałam, że bardziej dominować będą gorzkawe nuty skórki z cytryny, jednak są bardzo subtelne. Podsumowując, idealny napój herbaciany na orzeźwienie.

go BIO – herbaciany napar

go BIO można dostać w sieci Biedronka za ok. 3,5 zł / szt. Muszę przyznać, że cena za taką przyjemność nie jest wygórowana. Jest to marka własna, a za recepturą i produkcją kryje się SOTI. Firma ma wypracowaną metodę zaparzania herbat, dlatego nie obawiam się o jakość produktów. Warto dodać, że jest to napój ekologiczny. Jeśli szukacie zdrowej herbaty w rozsądnej cenie to herbaty go BIO są idealne. Kto wie, może pojawi się jeszcze opcja naparu na zimno? Było by super!

Kupionych herbat jeszcze nie próbowałam, ale jestem bardzo ich ciekawa. Tutaj mamy opcje brewed, czyli napar z herbaty. Skład jest prosty, tylko liście rooibos lub sencha i nic więcej. Podejrzewam, że możemy spodziewać się wyższej intensywności oraz wyrazistości smaku, ale nie ma co gdybać, niebawem się sama przekonam! Jeśli próbowałaś/eś daj znać w komentarzu, chętnie poznam Waszą opinię 😀

W ogóle co myślicie o nowym trendzie napojowym i kategorii infused? Jaka jest Wasza definicja? Moim zdaniem fajnie, że co raz więcej napojów produkuje się nowymi metodami i jest to dobry kierunek rozwoju. Oby tylko tak dalej. Choć na ten moment przeważają herbaty to czekam z niecierpliwością np. na wody smakowe typu infused!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *