Ostatnio trafiły do mnie pytania związane z pastami hummus oferowanymi przez Biedronkę i Lidl: czy warto przepłacać za hummus, który można kupić w wyżej wymienionych sklepach za o wiele niższą cenę? 

Propozycja past hummus Biedronki i Lidla cieszy się wśród Was dużą popularnością, dlatego kupiłam, sprawdziłam i spróbowałam trzech różnych past hummus. W tym artykule znajdziecie ocenę ich składu oraz smaku w porównaniu do pasty hummus wartej ok. 9 zł za opakowanie marki feel FIT.

Hummus możemy zakupić w różnych wariantach smakowych oraz opakowaniowych. Tu pojawia się pierwszy dylemat. W jakim opakowaniu wybrać hummus? Oprócz zawartości dodanych składników i ich jakości, rodzaj opakowania ma znacznie i wpływa na finalną cenę pasty hummus. Do wyboru masz szklany słoiczek, puszkę i plastikowy pojemnik, który zazwyczaj jest z lodówki. Jak możecie zauważyć wszystkie pasty hummus, których cena zaczyna się od 5 zł w górę za ok. 120 g jest w pojemnikach szklanych. Natomiast tańsze są w plastikowych pojemnikach z zgrzanym wieczkiem wykonanym z aluminium lub plastikową pokrywką. W poprzednim artykule o pastach warzywnych skupiłam się na hummusie, który można zakupić w standardowych supermarketach typu Piotr i Paweł, czy Carrefour. Większość z nich charakteryzowała się dobrym składem i była zapakowana w szklany słoiczek. Otrzymałam prośbę o porównanie propozycji Lidla i Biedronki do jednej wybranej, droższej pasty hummus.

Skład hummusu ze sklepu Lidl (160 g):

1. Hummus klasyczny, Lidl – 53% ciecierzyca gotowana (ciecierzyca, woda, sól), woda, olej rzepakowy, 11.6% pasta sezamowa Tahini, cukier*, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy*, czosnek suszony, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy, kmin rzymski.

2. Hummus paprykowy, Lidl – 53% ciecierzyca gotowana (ciecierzyca, woda, sól), 13% pasta paprykowa (7,8% papryka czerwona, 5,2% papryka czereśniowa, cukier, sól, ocet spirytusowy), olej rzepakowy, 10 % pasta sezamowa Tahini, cukier*, sól, czosnek suszony, regulator kwasowości: kwas cytrynowy*, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy, kmin rzymski.

3. Hummus z pastą tamaryndową oraz mieszanką przypraw w stylu orientalnym, Lidl – 53% ciecierzyca gotowana (ciecierzyca, woda, sól), woda, olej rzepakowy, 8,5% pasta sezamowa Tahini, 2,3% pasta z marynowanych pomidorów suszonych (pomidor suszony, woda, cukier*, sól, olej rzepakowy, czosnek suszony, zioła prowansalskie), sól, regulator kwasowości: kwasek cytrynowy*, czosnek suszony, kmin rzymski, kolendra suszona, ocet balsamiczny (ocet winny, skoncentrowany moszcz winogronowy; barwnik: karmel*), cukier*, 0,3% mieszanka przyprawowa Zatar w stylu orientalnym (tymianek, sumak, kminek, nasiona sezamu, sól), 0,25% pasta tamaryndowa, cebula suszona, kurkuma, imbir suszony. 

Skład hummusu Vital fresh ze sklepu Biedronka (3 x 80 g):

1. Hummus klasyczny – ciecierzyca 52%, woda, olej rzepakowy, woda, pasta sezamowa Tahini 8,5%, sól, regulator kwasowości: kwas mlekowy, kwas cytrynowy*; czosnek suszony, kmin rzymski, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy. 

2. Hummus pomidorowy – ciecierzyca 46%, woda, pomidor suszony marynowany 14,3% (pomidor suszony, woda, cukier, sól), olej rzepakowy, pasta sezamowa Tahini 6,8 %, sól, czosnek suszony, regulator kwasowości: kwas mlekowy, kwas cytrynowy*, kmin rzymski, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy. 

3. Hummus paprykowy –  ciecierzyca 54%, olej rzepakowy, pasta paprykowa 13,7% (papryka czerwona, papryka czereśniowa, cukier, sól, ocet spirytusowy), woda, pasta sezamowa Tahini 7,1 %, sól, czosnek suszony, regulator kwasowości: kwas mlekowy, kwas cytrynowy*, kmin rzymski, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy. 

*Kolorem pomarańczowym zaznaczone są składniki, które warto byłoby zastąpić lub są zbędne.

Sład hummusu feel FIT Protein ze sklepu Carrefour (185 g):

Hummus z wędzoną papryką – gotowana ciecierzyca 33% (ciecierzyca, woda), pieczona marchew, woda, pieczona cebula, olej rzepakowy, białko z grochu 6,5%, czerwona papryka 5%,ocet jabłkowy, sól, czosnek, słodka wędzona papryka 0,2%, curry (w tym gorczyca), przyprawy naturalne.

Hummus z czarnuszką – gotowana ciecierzyca 45%, woda, olej rzepakowy, białko z grochu 6,3%, sok z cytryn, pasta sezamowa (tahini) 2,8%, czosnek, sól, czarnuszka 0,2%.

Oceniamy skład

Zazwyczaj pasty z lodówki zawierają dodatek konserwantów i wysoką ilość ciecierzycy. W takiej formie swoje pasty hummus sprzedaje Biedronka i Lidl. Zawartość ciecierzycy jest na prawdę wysoka w porównaniu do oferty w słoiczkach. Jednak miłym faktem jest brak dodatku substancji konserwujących tj. benzoesanu sodu. Kiedyś te pasty zawierały jego dodatek, ale jak widać trend zdrowej żywności zmusił producentów do wyeliminowania tej substancji. Porównując skład tych past z przed dwóch lat, uległ modyfikacji, tzn. usunięto konserwant, zmniejszono o ok. 2-3 % zawartość ciecierzycy i zwiększono udział pasty Tahini o ok. 1%. Moim zdaniem modyfikacja jest na plus, choć skład tych past jest bardzo długi i zawiera dodatkowo dodany cukier i przemysłową substancję zakwaszającą, kwasek cytrynowy. Osoby, które ograniczają spożycie cukru powinny zwrócić tutaj szczególną uwagę przed zakupem. Czasami może się zdarzyć dodatek barwnika, który uważam, że jest zbędnym dodatkiem.

Te w słoiczkach mają bardzo dobry skład, ale niektóre nie zawierają zbyt wysokiej ilości ciecierzycy. Średnio waha się od  27%-45%. Zapuszkowane mają również dobry skład, ale w tym wypadku mam wątpliwości czy jest to opakowanie godne polecenia. Według mnie najlepsze będą hummusy ze słoiczka. 

Czy warto dopłacić za hummus z dodatkiem soku z cytryny?

Jeśli zależy Tobie na 100% naturalnym i zbliżonym do domowej produkcji hummusie, polecam z dodatkiem soku. Cena takiej pasty jest troszkę wyższa. Sok z cytryny uważany jest za naturalniejszy zamiennik kwasku cytrynowego. Kwasek cytrynowy, bądź mlekowy pełni funkcję regulatora kwasowości i przeciwutleniacza,  ich dodatek nie powinien odstraszać. Nie są szkodliwe, dodawane są do żywności w celu obniżenia pH produktu, co chroni przed rozwojem bakterii. Kwas askorbinowy pełni funkcję przeciwutleniacza i stosuje się go w celu zahamowania jełczenia tłuszczów. Utrzymuje także barwę produktu spożywczego, tak więc nie jest to negatywny dodatek. Wybieraj takie, które nie zawierają poniżej 33 % ciecierzycy (najlepiej takie od 40% jej zawartości), są bez zagęstników, konserwantów, barwników i dodatku cukru. 

Jak czasami oszczędza producent?

Czasami oszczędność producenta polega na dodaniu więcej wody, obniżeniu zawartości ciecierzycy i zagęszczeniu produktu, np. przez dodatek skrobi lub innych zagęstników (lista E 400-499). Innym ale pozytywnym jest błonnik, który również ma wpływ na strukturę produktu (zagęszcza), a korzystnie wpływa na nasze zdrowie. Zagęszczenie może odbyć się również przez dodatek warzyw/ past warzywnych, które nadają określony smak pasty. Wtedy nie powinniśmy się obawiać troszeczkę zmniejszonej zawartości ciecierzycy do jej klasycznego odpowiednika. Starajmy się wybierać smakowe pasty hummus, które swój smak zawdzięczają pastom warzywnym, a nie są wzbogacane przez dodatek aromatów i suszonych przypraw.

Oceniamy smak

Z wymienionych opcji postanowiłam ocenić hummus o smaku paprykowym. Muszę przyznać, że wszystkie były smaczne i bardzo zróżnicowane pod względem smaku. Zaczniemy od oceny zapachu.

Najbardziej naturalny w smaku i zapachu jest feel FIT, ponieważ charakteryzował się przepięknym zapachem wędzonej papryki, z delikatną słodką nutą. Hummus z oferty Lidla po otwarciu pachniał octem i miał delikatnie kwaskowy zapach. Muszę przyznać, że ten zapach nie pobudził moich zmysłów. Propozycja Biedronki charakteryzowała się zapachem o najniższej intensywności i delikatną kwaskową nutą. Niewątpliwie najbardziej intensywny w zapachu i przypominający paprykę jest hummus feel FIT. 

Konsystencja wszystkich jest kremowa, bez większych grudek. Jedynie delikatniej struktura feel FIT odbiega od reszty, ponieważ wydaje się troszkę mniej gładka i „mokra”, ale po rozsmarowaniu na chleb wrażenie znika. 

Zapach jedno, ale najważniejszy jest smak! W smaku feel Fit jest bardzo wyraźny z wyczuwalną nutą wędzonej papryki oraz grochu. Jest aromatyczny i smak dodanych przypraw pojawia się w drugim rzucie, z nutą pikanterii, długo pozostając po połknięciu. W smaku nie wyczuwam zbytnio pasty sezamowej. Kolor stonowany o barwie ciemno-pomarańczowej. Nie jest tak intensywny i barwny jak pozostałe dwa, przez co wydaje się być bardziej naturalny.

Hummus z Lidla jest mocno kwaskowy i w pierwszym odczuciu wyczuwalna jest pasta sezamowa. Tekstura papierowa, a smak kwaskowo-octowy długo pozostaje w posmaku. Jak dla mnie zbyt intensywny smak octu i delikatnie za kwaśny. Osobiście nie przepadam za takim posmakiem, ale podejrzewam, że miłośnik tego smaku się znajdzie. Na chlebie intensywność znika i pasta wydaje się być smaczna. Niestety oprócz jasnego koloru pomarańczowo-czerwonego, który domniemam, że ma przypominać paprykę to jej tutaj nie czuję.

Ostatni hummus z Biedronki pomimo, że w zapachu jest mało intensywny to w smaku intensywnością nadrabia. Tekstura grudkowa, czuć kawałki ciecierzycy, umiarkowanie octowo-kwaśny w smaku, a następnie zaczyna robić się pikantny. Intensywność pikanterii w posmaku wzrasta i długo się utrzymuje. Delikatnie czuć smak octowej papryki.

Podsumowując

Zachęcam do spróbowania i wybrania swojego smaku. Każdy hummus jest różny i charakteryzuje się innymi nutami smakowo-zapachowymi. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie 😉 Hummus z lodówki Biedronki, bądź Lidla nie koniecznie musi być gorszy jakościowo, kryjąc w swoim składzie niezdrowe składniki. Oczywiście hummusy, które nie zawierają żadnych zbędnych składników są najlepsze, ale za to cena jest ich wyższa. Dodatek cukru bądź glukozy jest niewielki, jednak lepiej zwrócić uwagę na tabelkę z kalorycznością i porównać do opcji bez jego dodatku.

Najważniejsze by unikać substancji konserwujących! Pod artykułem znajdziecie opis popularnego konserwanta, który swego czasu opanował wiele produktów spożywczych. 

Mam nadzieję, że artykuł pomoże Wam wybrać swój własny ulubiony hummus, który będzie odpowiedni pod względem cenowym, jakości składu, a najważniejsze będzie smaczny! 

Czekam za Waszą opinią!

Dlaczego powinniśmy unikać E211: Benzoesan sodu?

W środowisku naturalnym w małych ilościach występuje w jagodach, żurawinie, grzybach, cynamonie, goździkach. Do celów spożywczych pozyskiwany jest sztucznie z toluenu. Uzyskany kwas benzoesowy i benzoesany są stosowane jako środki konserwujące, które ograniczają, bądź uniemożliwiają rozwój drobnoustrojów. Nie są skuteczne przeciwko grzybom i w produktach z pH powyżej 5 (lekko kwaśne lub obojętne). Benzoesany charakteryzują się dobrą rozpuszczalnością, dlatego są często preferowane przez producentów.

Efekty uboczne jego spożycia charakteryzują się podrażnioną śluzówką przewodu pokarmowego. W połączeniu z kwasem cytrynowym może przekształcić się w rakotwórczy BENZEN. Dopuszczalne dzienne spożycie (Acceptabe Daily Intake – ADI) wynosi do 5 mg/kg masy ciała.

2 thoughts on “Hummus – czy warto przepłacać?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *