Ostatnio na naszym rynku pojawiło się parę nowości od Żywiec Zdrój, które zaintrygowały i pozytywnie mnie zaskoczyły. Firma od lat podejmuje działania na rzecz środowiska naturalnego, edukuje oraz radzi jak dbać o otaczającą nas przyrodę i zdrowie.

Do samej firmy mam bardzo duży sentyment, ponieważ swoje pierwsze kroki w karierze stawiałam właśnie w Dziale Rozwoju Produkt w Żywiec Zdrój. Pragnę pogratulować zespołowi R&D za przepyszne oraz zgodne z trendem naturalności i zdrowego odżywiania nowe linie napojowe: Sparkles oraz Żywiec Zdrój Essence.

Jestem podekscytowana, ponieważ koncept napojów Sparkles oraz Essence bardzo do mnie przemawia. Zgodnie z ideą po stronie natury i naszego zdrowia, kibicuję nowym produktom Żywiec Zdrój. Nie będę ukrywać, że miłe wspomnienia z mojej pierwszej pracy dodatkowo potęgują doznania i pozytywne odczucia. Znając team R&D smak nie zawiedzie!

Na naszym rynku w dalszym ciągu przeważają napoje dosładzane i podkręcane, dlatego cieszę się, że choć niewiele tego typu napojów jest, to powoli się to zmienia. Obie linie z pozoru odmienne, mają wspólną cechę, za którą kryje się BEZ:

  • cukru
  • słodzików
  • barwników
  • konserwantów.

Warto dodać, że linia Żywiec Zdrój essence jest BEZ kalorii, natomiast Sparkles zwiera ich zaledwie kilka! Ale po kolei, napój po napoju omówię skład, a co ważniejsze smak 😉

Zachęcam do zapoznania się z artykułem „Aromat aromatowi nie równy”, gdzie wyjaśniam znaczenie zapisu aromat (kliknij tutaj).

Sprakles

Sparkles to połączenie wody gazowanej z naturalnymi składnikami, wolnymi od zbędnych dodatków, które są zamknięte w puszcze o pojemności 330 ml. Co więcej? Jak wspominałam Sparkles jest bez dodatku cukru (zawiera naturalnie występujące cukry), substancji słodzących, konserwantów. Nie zawiera zbędnych kalorii. Jednym słowem zdrowa wygoda w sam raz na drogę w upalne lato. Produkt dostępny tylko w sieci Żabka, za cenę 1,99 zł/  szt. Dostępne są w trzech wariantach smakowych:

  • Green Lime o smaku limonki

Skład: woda 97%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego 2,2%, dwutlenek węgla, naturalny aromat limonki z innymi naturalnymi aromatami.

W smaku, zarówno jak i w zapachu czujemy wyraźny smak limonki. Przeważają nuty sokowej limonki i cytryny z delikatnym posmakiem albedo (białej części skórki). Praktycznie w ogólnie nie są wyczuwalne gorzkawe nuty aromatyczne, które są typowe dla skórki cytrusów. Smak kończy się kwaskowym wykończeniem. Ogólnie wariant ten charakteryzuje się wysoką intensywnością kwasowości. Schłodzony jest bardzo orzeźwiający.

  • Garden Berries o smaku agrestu i czarnej porzeczki

Skład: woda 97%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego 2,2%, dwutlenek węgla, naturalny aromat agrestu z innymi naturalnymi aromatami, naturalny aromat czarnej porzeczki z innymi naturalnymi aromatami.

Ten wariant po degustacji pozostanie moim ulubionym. Przepiękny owocowy zapach, aż kusi! Smak jest pełny, intensywny. Przeważają nuty „krzakowe” i słodkie. Nie jest, aż nad to kwaskowy, słodycz aromatycznego agrestu oraz czarnej porzeczki balansuje ten poziom. Smak kończy się kwaskowym wykończeniem, jednak długo po łyku utrzymuje się posmak owoców.

  • Virgin Mint o smaku mięty

Skład: woda 97%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego 2,2%, dwutlenek węgla, naturalny aromat mięty z innymi naturalnymi aromatami.

Zapach mięty oddaje woń tej świeżo zerwanej z ogródka. Napój jest bardzo intensywny, mięta mocno dominuje w smaku i posmaku. Wykończenie kwaskowe i bardzo miętowe. Pijąc ten smak, nasuwają mi się jedynie dwa określenia: świeżość i orzeźwienie. Schłodzony jest genialny!

Pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie smakowe nowości na bazie wody gazowanej w portfolio Żywiec Zdrój. Ahh… prosty skład z wyjątkowym, orzeźwiającym smakiem. Moim faworytem jest Garden Berries o smaku agrestu i czarnej porzeczki.

Czas na BIO – Żywiec Zdrój Essence

Essence to pierwsze w portfolio Żywiec Zdrój produkty BIO. Cała linia jest bez dodatku cukru, słodzików, barwników, konserwantów, a także nie posiadają kalorii. Niewątpliwie są to innowacyjne propozycje dla osób aktywnych, dbających o siebie i swoje zdrowie. Jak promuje firma „Essence – odkryj czystą naturę!” – ja już odkryłam i zamierzam podzielić się z Wami swoją opinią.


Produkty zakupiłam w sieci Carrefour i na ten moment tam są tylko dostępne. Uważam, że cena za butelkę 400 ml jest na prawdę przystępna – 3,99 zł za opakowanie. Mi udało się kupić je w cenie promocyjnej 2,99 zł za butelkę. Wyróżniamy trzy warianty smakowe, które cechują ciekawe i nietypowe połączenia:

  • Cytryna i bazylia 

Skład: Skład: naturalna woda mineralna 97,5%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego BIO 2,5%, naturalny aromat bazylii, naturalny aromat cytryny z innymi naturalnymi aromatami.

Ciekawi? Bo ja byłam bardzo ciekawa tego połączenia. W zapachu dominuje świeżo wyciśnięta cytryna. Jednak słabo wyczuwałam bazylię. Po pierwszym łyku coś innego. Na pewno dominuje dalej cytryna, ale bazylii prawie w ogóle nie czułam. Określiłabym doznanie jako trochę inną cytrynę. Jak dla mnie więcej bazylii i było by genialnie. Jak dodałam liście świeżej bazylii do szklanki to wrażenia były zupełnie inne.

  • Mandarynka i trawa cytrynowa

Skład: naturalna woda mineralna 97,4%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego BIO 2,5%, naturalny aromat mandarynki, naturalny aromat trawy cytrynowej.

Po otwarciu butelki czujemy piękny mandarynkowy zapach, który jest bardzo intensywny. Mandarynka bez wątpienia dominuje w zapachu. W smaku natomiast wyczuwam dobrze zbalansowane aromaty słodkiej, soczystej mandarynki oraz orzeźwiającej trawy cytrynowej. Wykończenie jest kwaskowe, smak krótko pozostaje w buzi. Pozytywnie zaskakujący dobór składników. 

  • Ogórek i limonka

Skład: naturalna woda mineralna 97,4%, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego BIO 2,5%, naturalny aromat limonki, naturalny aromat ogórka.

Trochę obawiałam się mizerii w smaku, ponieważ zapach ogórka w śmietanie zdominował mój zmysł węchu. W ogóle nie czułam limonki! Biorę łyka i BOOM! Na szczęście w smaku wyczuwalny jest świeży, zielony ogórek z delikatną nutą soku z limonki. Jedno jest pewne, ogórek dominuje. Wykończenie jest kwaskowe.

Równie prosty skład i zaskakujące połączenia smakowe, a w dodatku BIO. Fajnie, że cena jest przystępna i nie wygórowana jak to bywa z produktami ekologicznymi. Najbardziej zasmakował mi wariant mandarynkowy z trawą cytrynową, a Tobie?

Zachęcam do odwiedzenia artykułu „Zdrowie jako dobro luksusowe” (kliknij tutaj).

Z czystym sumieniem polecam opisane w artykule produkty od Żywiec Zdrój. Skład jest prosty, napoje smaczne – nic dodać, nic ująć. Wierzę, że każdy z Was znajdzie swój ulubiony wariant smakowy. 

Podsumowując, wszystkie smaki to przyjemność, bez wyrzutów sumienia!

Cieszę się, że co raz więcej dużych producentów daje możliwość zakupienia wody smakowej, która nie jest w żaden sposób dosładzana, ani ulepszana. Kilka składników i nic więcej. Moje lato będzie przepełnione naturalnym smakiem oraz naturalnie lekkie! 

Drodzy Czytelnicy!

Jakie będzie Wasze lato? Równie lekkie i naturalne?

Podziel się swoją opinią oraz napisz jaki jest Twój ulubiony napój na tegoroczne lato!

PS.

Żywiec Zdrój! Teraz czekam za nowymi herbatami, np. infused? Z równie wielkim BEZ jak w przypadku Sparkles i Essence, a w szczególności BEZ dodatku cukru 🙂

2 thoughts on “„Odkryj czystą naturę” – recenzja napojów Żywiec Zdrój”

  1. Przepraszam, ze komentarz nie na temat; ale czytając bloga, który dostępny jest w sieci, dla wszystkich rażą mnie błędy językowe. Piszemy/mówimy „po otwarciu …”, a nie „po otworzeniu…”. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *